poniedziałek, 16 lutego 2015

Wyznania pierścionkoholiczki..

  Witajcie :-)
  Wpadłam w szał pierścionkowy. Tak , w końcu muszę się do tego przyznać. Nie są one już dodatkiem do kolczyków czy bransoletek , ale to kolczyki i bransoletki tworzę jako dodatek do pierscionkow. To już zakrawa na obsesję..


   Pierścień na srebrnej bazie powstał specjalnie na prywatną wymianke z Mandarynkowo
   W komplecie do pierścionka powstała bransoletka. Miała być delikatna, skromna, cieniowane z niebieskim. Użyłam sznurkow Pega w pięknym kobaltowym kolorze, i kryształków rivoli:



    Zaś Mandarynkowo, czyli szydelkujaca Dagmara stworzyła dla mnie , a właściwie mojej córki takie cuda:



  Piękna personalizowana lala reniferka z kotkiem-zawieszka :-) a do kompletu śliczna czapeczka:

 
  Córka prezentem urodzinowym jest zachwycona , nie mniej niż ja i lali z rąk nie wypuszcza :-)

  Na osłodę kawałek tortu mojego wykonania:






17 komentarzy:

  1. Kochana nie przejmuj się,najwyżej pójdziesz na odwyk ;)To się pewnie da wyleczyć;)
    Ale ja bym Ci odradziła,bo robisz cudne rzeczy i nie daj Boże,że Cię wyleczą i zaprzestaniesz;)
    Takie prace się nie nudzą.
    A torcik genialnie wymyslony,schrupałabym wielki kawał;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przejdzie mi jak braknie wolnych paluszków mnie moim siostrom koleżankom ciotkom siadkom bliskim i dalekim znajomym blogerkom i wam komentującym:-) hehe

      Usuń
  2. Oj jakie to wszystko ładne. Bransoletka jak marzenie, będę musiała kiedyś się na takową skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :-)zapraszam serdecznie :-)

      Usuń
  3. Fajna obsesja, tylko zbyt mocno się z niej nie lecz, bo ja również kocham pierścionki wszelakiej maści i nie tylko uwielbiam je nosić, ale także na nie patrzeć :) Bransoletka również przecudowna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki rodzina nie każe nie będę się leczyć hehe :-) dziękuję :-)

      Usuń
  4. z takiej obsesji możesz sie nie leczyć:D
    mnie się podobają i mogę je oglądać godzinami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bransoletką jestem zauroczona. I pierścionek super. Jejku! Ale cuda. Wspaniała wymianka, bo i dziergadełka śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Spoko Marta jak by co trafimy obie na ten odwyk. Ja z moimi serwetkami pod pachą i jakims kawałkiem deski do zdobienia.
    A sutaszowe bizutki mnie sie chyba migdy nie znudzą. Bransoletka marzenie. A szydełkowce świetne są i nie dziwie sie , że córcia nie chce oddać. A torcik ?? jak Ci się chciało te cukierki układac w takiej ilości ??
    Pozdrawiamm

    OdpowiedzUsuń
  7. We dwie będzie nam wesoło :-)weźmiemy swoje materiały i będziemy się nawzajem szkolić jak nas zamkną:-):-) może zaczniesz sutaszowac Aniu
    oj układanie cukierków było bardzo przyjemne ja lubię takie zabawy :-):-)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Marta, wymianka rewelacyjna :)
    Twój zestaw jest bajeczny, a lala z kotkiem pierwsza klasa.
    Bardzo fajny pomysł na torcik :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja bym takiego -holizmu nie leczyła, bo jest piękny :) Sutasz to dla mnie kraina nieznana ale podziwiam ją szczerze :) Lala jest fantastyczna, a tort... prawie się zaśliniłam :) super pomysł na dekorację :)

    OdpowiedzUsuń